Wczoraj mój mąż miał urodziny. Chciałam coś zrobić i zabierałam się długo do wykonania. W dzień pracować nie mogłam bo dziecko roczne w domku. Gdy dziecko zasypia na noc to mąż już oczywiście w domu. Na szczęście udało się :) Zrobiłam taką małą niespodziankę :D
Mam problem z męskimi barwami i oczywiście z "wyglądem" typowo męskim. Motylki w pracy musiały być :) (mąż i ja wiemy dlaczego :P).
Na każdej ze ścian znajduję się po jednej z liter tworzących słowo LOVE. Początek życzeń zaczyna się od karteczki przy literce L.
Na środku mamy tort dla solenizanta.
Róże wykonałam krok po kroku z
kursu na stronie galerii papieru.
Niektóre z motylków mają "muzyczne" barwy w nuty na pięciolinii :)
To nie koniec niespodzianek! O nie:) !! Co prawda z tortu nie wyskoczy żadna "pani", jednak że coś w nim było :) Tort jest kolejnym pudełeczkiem w którym ukryłam prezencik :)
Dziękuję za Wasza komentarze które dodają mi skrzydeł przy tworzeniu prac :*